poniedziałek, 13 lutego 2017

#2 Remigiusz Mróz - "Behawiorysta"


Tytuł: Behawiorysta
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona
Liczba stron: 550
Data wydania: 26 października 2016

Do opolskiego przedszkola wkracza nietypowy zamachowiec. Grozi, że zabije zarówno dzieci jak i wychowawców, ale nie przedstawia żadnych żądań. Co więcej, całe swoje przedsięwzięcie relacjonuje na żywo w internecie. Policja jest bezradna, a cała nadzieja w rozwiązaniu problemu spoczywa na byłym prokuratorze, specjaliście od komunikacji niewerbalnej. Stolica polskiej piosenki staje się główną sceną dla koncertów krwi.
Magda: Odwiedziny u młodszej siostry nie mogły się odbyć bez pożyczenia książek. Wybrałam kilka, które potencjalnie powinny mnie zainteresować. Olga: Rzuciłam okiem na to, co Magda zabiera i dołożyłam jej "Behawiorystę". Oczywiście zrobiłam to bez jej wiedzy, bo konsekwentnie unika polskiej twórczości, a wiedziałam, że ta pozycja na pewno ją zainteresuje.
Magda: To fakt, bardzo sceptycznie podchodzę do twórczości polskich pisarzy, także książka pana Mroza długo czekała w kolejce. Po przeczytaniu pierwszych stron miałam ochotę zadzwonić do Olgi i podziękować jej za to, że tracę cenny czas jednak w miarę rozwoju wydarzeń, coraz bardziej nie mogłam się oderwać od tej historii, słowo za słowem, strona za stroną i tak minął mi cały wieczór. Olga: Akcja w "Behawioryście" trzyma w napięciu, chciałam się dowiedzieć, co wydarzy się za chwile, tak bardzo, że nawet podręcznik od biologii, krzyczący „Ola! Musisz się pouczyć, niedługo masz sprawdzian!”, nie potrafił mnie odciągnąć od czytania.

Magda: Nie do końca zgodzę się z Olgą... Owszem, "Behawiorysta" trzyma w napięciu, nie daje chwili wytchnienia, jednak nie jest wolny od wad. Fabuła dynamiczna, ale rządzi się pewnym schematem, także można w pewnym stopniu przewidzieć, co wydarzy się za chwilę. Olga: Podczas czytania cały czas zastanawiałam się, dlaczego na celowniku Kompozytora są te małe i bezbronne dzieci... Magda: A propos dzieci...brutalność niektórych scen spowodowała, że co jakiś czas musiałam ją odłożyć, napić się herbaty, włączyć odcinek serialu komediowego i dopiero wtedy mogłam kontynuować koncerty krwi.

Olga: Motyw Kompozytora sprawia, że w jego Koncerty Krwi zaangażowane jest całe społeczeństwo, ale także czytelnik. Na pewno większość z nas, choć przez moment, zastanawiała się, co by zrobiła w tej sytuacji – wstrzymała się od głosu, czy jednak postanowiło skazać którąś z osób na cierpienie lub śmierć. Chyba jeszcze nigdy nie czytałam książki, w którą można się aż tak bardzo i szybko zaangażować, co jest ogromnym plusem „Behawiorysty”. Każda strona, każdy rozdział wciągał coraz bardziej, rodziło się coraz więcej pytań. Co jeszcze Kompozytor planuje zrobić? Dlaczego tak postępuje? Zostanie złapany, czy nie? A im więcej pytań, tym szybciej chciało się zbliżać do końca książki, żeby wreszcie poznać odpowiedzi.
Magda: Może i Kompozytor wciągnął w swoją grę całe społeczeństwo, na szczęście nie udało mu się tego zrobić ze mną. Nie wybierałam, nie osądzałam kto zasługuje na życie, a kto na śmierć. Cel jego działań, motywy, które nim kierowały, nie są dla mnie przekonywujące. Olga: Oczywiście nie można zapomnieć o tytułowym bohaterze - Gerardzie - specjaliście od kinezyki. Myślę, że jego postać jest naprawdę ciekawa - mają na to wpływ jego niecodzienne umiejętności, ta drobiazgowość, kultura... Czasem jednak, jego czyny wydają się być nielogiczne, nie pasujące do jego postaci... Magda: Z kolei pozostali bohaterowie stanowią jedynie tło rozgrywki między Behawiorystą a Kompozytorem. Olga: Kreacja bohaterów, fabuła, z jaką wcześniej się nie spotkałam, emocje towarzyszące czytaniu - to wszystko sprawia, że po przeczytaniu „Behawiorysty” jestem zachwycona. Na pewno sięgnę po inne tytuły tego autora i mam nadzieję, że będą równie dobre i się nie zawiodę. Magda: To było moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Mroza, stąd nie mam porównania jak wypada "Behawiorysta" na tle innych książek tego autora. Wiem jednak, że z pewnością nadrobię zaległości, bo pan Remigiusz dał mi nadzieję, że polska literatura, nie odbiega tak bardzo od zagranicznej.

Czytaliście "Behawiorystę"? Co sądzicie o tej książce Remigiusza Mroza?


13 komentarzy:

  1. Jeszcze nie czytałam. Ciekawi mnie ta książka i będę mieć ją na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziewczyny czyta się Was genialnie. Stworzyć coś takiego to nie lada wyzwanie (u nas ciężko ze zgraniem)
    Nie miałam okazji czytać i wpada na moją listę: do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od jakiegoś czasu zabieram się za Pana Mroza 😀 I jakoś nigdy mi nie po drodze.
    Świetny post. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto w końcu się zabrac za jego książki :)

      Usuń
  4. Ja tego autora czytałam jedynie Kasacje, która była dobra, ale jak dla mnie bez szału :) Na Behawiorystę mam ochotę, ale boje się, że się zawiodę...
    http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz :D

      Usuń
  5. Jednak z niewielu książek Mroza, której jeszcze nie czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z twórczością Remigiusza Mroza nie miałam jeszcze do czynienia, ale czytałam wiele recenzji jego książek i przyznam szczerze, że gdybym miała się zdecydować, to właśnie tę uznałabym za najciekawszą pod względem fabuły. Dorzuciłam ją do listy do przeczytania i mam nadzieję, że się nie zawiodę ;)

    czytelnicze-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mróz ostatnio mnie zniechęcił swoim pomysłem na książkę dziejąca się na Wyspach Owczych. Brak researchu spowodował, że popełnił kilka błędów rzeczowych i obraził ludzi. Chyba brak pokory i woda sodowa buchnęła temu młodemu autorowi do głowy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytaliśmy jeszcze żadnej z książek Remigiusza Mroza, ale sporo dobrego słyszeliśmy o tym autorze. Tylko od czego zacząć? :) Pozdrawiamy! Mr. Planner Team

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest to pierwsza książka Mroza, którą zamierzam przeczytać :)

    http://zaczytanazlosnica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń